Z pamiętnika wróżki – 3

Marzenę poznałam kilku lat temu w księgarni, w której ona pracowała, a ja często robiłam zakupy.

Spotykałyśmy się przeważnie przypadkowo. Czasami zwierzała mi się. Od paru miesięcy spotykała się z mężczyzną, w którym od pierwszego wejrzenia zakochała się. Miłość była obopólna i namiętna. Widziałam jasność w oczach Marzeny gdy mówiła o Mariuszu, a radość, którą miała w sobie była zaraźliwa. Lubiłam wtedy z nią rozmawiać i patrzeć na jej szczęście.

Pamiętam, to był wtorek, początek maja. Od rana nie mogłam skupić się na niczym, gdyż co chwila pojawiała się w moich myślach Marzena. Postanowiłam odwiedzić ją w księgarni i już od progu wiedziałam, że moja intuicja mnie nie zawiodła. Marzena była roztrzęsiona i jakby nieobecna. Poprosiła mnie o wróżbę i jeszcze tego samego dnia pojawiła się u mnie by posłuchać co karty Tarota powiedzą o jej przyszłości:

– Amelio, pomóż mi. Ja nie potrafię bez Mariusza żyć. Dwa tygodnie temu powiedział mi, że musi pojechać do Anglii, pozałatwiać swoje sprawy i wróci najpóźniej po tygodniu. Mariusz pracował w Anglii przez ostatnie 3 lata, ale nie był tam szczęśliwy i wrócił do Polski w marcu. Los sprawił, że poznaliśmy się w dniu jego powrotu do kraju, w kawiarni na lotnisku. Ja odprowadzałam swoją kuzynkę, która wylatywała do Kanady. Od tego dnia spotykaliśmy się prawie co dzień. Wiesz jaka byłam szczęśliwa. Powiedz mi, co się stało. Mariusz zamiast wrócić do mnie, przesłał tylko sms-a „Przepraszam, nie wracam do Polski. Nie szukaj mnie” . Jego telefon jest wyłączony. Powiedz, co mam robić. – błagała Marzena

Rozłożyłam moje Magiczne karty Tarota i wszystko zobaczyłam bardzo jasno.

– Marzenko… sytuacja dla Mariusza jest bardzo skomplikowana i trudna. Widzę kobietę z dzieckiem, która go do siebie przyciągnęła. To jest jego dziecko. Musiał wybierać między miłością do ciebie, a obowiązkiem.

– Ale Mariusz nie mówił nic o dziecku i o żonie – Marzena była przerażona

– Kobieta dla Mariusza jest już przeszłością, on jej nie kocha. Dziecko teraz jest maleńkie, myślę, że rozstali się, gdy ona nie wiedziała jeszcze o ciąży. Jest to dziewczynka, Mariusz ją pokochał. Jedyne co możesz zrobić, to zaakceptować jego decyzję. Jednak za 2-3 lata los sprawi Ci niespodziankę. Widzę, że będziesz w szczęśliwym, spełnionym związku.- powiedziałam co pokazały mi karty Tarota

– Nie zaufam już żadnemu mężczyźnie – skwitowała Marzena i wyszła.

Widywałam Marzenę od czasu do czasu. Zmizerniała, zamknęła się w sobie, a na jej twarzy widziałam grymas cierpienia. Czas jednak szybko płynie.

To była ponownie wiosna, gdy zadzwoniła do mnie z propozycją spotkania.

– Kochana Amelio!!!- przywitała mnie z nieskrywanym strachem w oczach – Wrócił, chce się ze mną ożenić. Sprawdź czy Mariusz mówi prawdę.

– Tak… Mariusz kocha Cię, wrócił dla Ciebie. Ale Tarot ostrzega. Musisz podjąć kilka trudnych decyzji.

Dokładając następne karty Tarota stwierdziłam:

– Myślę, że podejmiesz słuszne wybory, bo za około 3 miesiące widzę Cię zaręczoną i szczęśliwą.

Dopiero wtedy Marzena opowiedziała mi o tym, jaką niespodzianką dla niej było pojawienie się Mariusza z ogromnym bukietem róż, w dniu jej urodzin. Zaskoczył ją i może dla tego dała mu szansę na wytłumaczenie dlaczego zniknięcia z jej życia. Opowiedział o angielce z którą żył przez 1,5 roku w Anglii. O tym, że nie wiedział nic o dziecku w drodze, gdy pojął decyzję o powrocie do ojczyzny. Tu zakochał się w pięknej kobiecie i świat stał się dla niego wspaniały. Do momentu, gdy wezwała go do Anglii była dziewczyna. Malutkie dziecko, które zobaczył, było kopią jego samego. Nie miał wątpliwości, że to jego córka. Z miłości do niej postanowił spróbować ponownie odnaleźć się w Anglii. Niestety nic nie układało się dobrze. Relacja z matką jego córki z dnia na dzień stawała się trudniejsza. Nic do niej nie czuł. Po roku wspólnego zamieszkania, wyprowadził się. A po następnym pół roku zdecydował powrócić do Polski.

Dokładnie po 3 miesiącach wpadła do mnie wieczorem Marzena, z pięknym pierścionkiem na prawej ręce.

– To były piękne oświadczyny – powiedziała – czuję, że mnie kocha, tylko czy będę z nim szczęśliwa?

– A to już tylko zależy od Was, ale kochacie się czystą miłością, a los będzie teraz Wam sprzyjał. Życzę Ci samych pogodnych dni. Cieszę się Twoim szczęściem. Powodzenia Marzenko – miałam łzy radości w oczach.

Spotykałam ich nieraz w parku, jak spacerowali zapatrzeni w siebie. Wiedziałam z kart Tarota, że efektem tej miłości, będzie trójka fantastycznych dzieciaczków.

 

 

 

 

 

 

Dziękuję za Twój komentarz

Skomentuj